Nigdy nie ukrywałam, że słodycze to moja druga miłość. Dlatego zaczęłam wybierać te zdrowsze odpowiedniki ;) Poniżej znajdziecie przepis na szybkie i bardzo łatwe kulki owsiane z masłem orzechowym. Bez pieczenia! Bez mąki! Bez mleka! Idealna słodka przekąska nie tylko dla wegan bądź bezlaktowców ;) Może być to również propozycja dla osób na diecie bezglutenowej, z wykorzystaniem płatków owsianych bezglutenowych :) Po prostu musicie wypróbować!// Mazia
1. Daktyle zalewamy wodą i zostawiamy na pół godziny.
2. Płatki owsiane podprażamy na patelni.
3. Namoczone daktyle, kakao, banan oraz masło blendujemy na gładką masę. Następnie dodajemy płatków owsianych i mieszamy.
4. Formujemy kulki, obtaczamy w wiórkach kokosowych i zostawiamy w lodówce na min godzinę, najlepiej na całą noc.
1. Paprykę przekroić na pół, usunąć gniazdo nasienne, włożyć do piekarnika nagrzanego do 180stopni i piec około 20min.
2. Po przestudzeniu pokroić w kostkę.
3. W międzyczasie pokroić bakłażana w plastry, posolić, odstawić na około 20minut. Pokroić cukinię w kostkę.
4. Groszek, bób i fasolkę gotować według przepisów na opakowaniach, odcedzić.
5. W głębokim rondlu lub na patelni rozgrzać olej.
6. Plastry bakłażana pokroić w plastry, przesmażyć na oleju, dodać cukinię, szpinak i dusić.
7. Dodać rozdrobniony czosnek.
8. Gdy warzywa zmiękną dodać groszek, bób i fasolę. Dusić jeszcze 5-10min pod przykryciem.
9. Pokroić oliwki w plasterki, wrzucić do potrawy, pomieszać, przyprawić solą i pieprzem.
10. Podawać ze świeżą rukolą i najlepiej z kaszą (np jaglaną)
Witajcie! Dziś bardziej obiadowo - Gulasz perski, który zagościł w naszym domu w majówkę. A to dlatego, że ostatnio moja mama postanowiła wypróbować kilka patentów na nietypowe gulasze. I dzięki temu możecie się spodziewać niedługo kolejnych przepisów na te pyszne dania :)
Składniki:
1 duży bakłażan (pokrojony na kawałki ok 2cm)
2 średnie czerwone papryki
1 cebula
4 średnie cukinie
1 szklanka soku pomidorowego
2-4 ząbki czosnku
1,5 łyżeczki cynamonu
1,5 łyżeczki mielonej kolendry
1,5 łyżeczki kurkumy
1 szklanka soku z marchwi
1,5 szklanki wody
1,5 szklanki ugotowanej ciecierzycy
1,5 szklanki posiekanej natki pietruszki
200 - 400 g świeżego szpinaku
1. Dzień wcześniej dobrze jest namoczyć ciecierzycę. Aby otrzymać żądaną ilość ugotowanej ciecierzycy trzeba wziąść 3/4 szklanki suchych ziaren.
2. Następnego dnia ugotować do miękkości. Obrać marchew i wycisnąć z niej sok. Musimy przeznaczyć około 800 - 1000 g marchwi na
1 szklankę soku: wszystko zależy od tego, jak soczysty jest korzeń.
3. Bakłażana pokroić na plastry, następnie drobniej. Jeśli nie lubimy posmaku goryczki, musimy posolić plastry bakłażana, odstawić na około 20 minut. Następnie osuszyć i kroić. 4. Rozgrzać odrobinę wody w garnku na dnie, wrzucić bakłażana i papryki, lekko poddusić, skropić zimną wodą, żeby przestało bulgotać, dodać cebulę i smażyć pod przykryciem 5 minut, od czasu do czasu mieszając. W ten sposób również unikamy goryczki, która powstaje, gdy dochodzi do reakcji karmelizowania się cukru w skórce papryki pod wpływem substancji znajdującej się w cebuli.
5. Dodać pokrojone cukinie, wymieszać całość i dusić jeszcze 3 minuty.
Dodać sok z marchwi, cynamon, czosnek, wodę, ciecierzycę, sos pomidorowy, kolendrę oraz kurkumę.
6. Przykryć i gotować na małym ogniu, aż bakłażan będzie miękki (ok. 25 minut)
7. Dodać połowę natki pietruszki i dusić niecałą minutę.
8. Doprawić do smaku.
9. Na koniec dodać resztę pietruszki i szpinak, poczekać aż zmięknie w gulaszu.
Witajcie!
Ci co mnie znają wiedzą, że bardzo lubię gotować, ale jeszcze bardziej uwielbiam piec. A najbardziej lubię, kiedy mogę upiec coś pysznego i oryginalnego, a przepis jest prosty. Tak jest w przypadku tego wegańskiego ciasta czekoladowego na żytniej mące! ;) Wykonanie nie zajmuje więcej niż 10 minut, a ciasto jest mocno czekoladowe, wilgotne i aromatyczne. Koniecznie spróbujcie!
1. Nagrzać piekarnik na 150 stopni. 2. Tortownicę wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papierem do pieczenia.
3. W misce wymieszać suche składniki (mąkę, kakao, sodę)
4. Oddzielnie wymieszać wanilię, olej, dżem i wino.
5. Wymieszać dokładnie wszystko razem i przelać do formy.
6. Piec 40-45 minut (do suchego patyczka)
Ostatnio wzięłam się za testowanie rozmaitych przepisów na gofry i postanowiłam najlepszymi z nich podzielić się z Wami ;) Na pierwszy ogień idą wegańskie gofry z mleczkiem kokosowym i wegańską bitą śmietaną. Naprawdę przepyszne, idealne na śniadanie, albo jako deser. A moje dodatkowo znakomicie nadają się na dzisiejsze walentynki ze względu na kształt :D
Składniki na gofry:
2 szklanki płatków owsianych lub mąki owsianej
łyżeczka kakao
puszka mleka kokosowego
2 jaja
łyżeczka proszku do pieczenia lub sody
łyżeczka ksylitolu
opcjonalnie cynamon
1. Jeśli mamy płatki, to musimy je zmielić na mąkę.
2. Połączyć z pozostałymi składnikami, w razie potrzeby dolać odrobinę wody (ciasto powinno być gęste, ale lejące). Ja nie musiałam dolewać, bo w mleczku kokosowym wytrąciło się mało gęstej śmietanki ;)
3. Piec w gofrownicy - ja piekłam około 3 minuty, ale wszystko zależy od urządzenia.
Co do wegańskiej bitej śmietany, to przepis jest naprawdę bardzo prosty, a efekt niesamowity. Śmietana jest sztywna, smaczna, odpowiednio słodka i jeśli nie wykorzystamy całej - nie opadnie jeśli będziemy chcieli ją dzień czy dwa przechować w lodówce.
Składniki:
puszka mleka kokosowego dobrze schłodzonego
2-3 łyżki pudru z ksylitolu
1. Otworzyć puszkę i dokładnie oddzielić twardy tłuszcz, który się wytrącił od wody, którą można dodać do ciasta na gofry w celu rozcieńczenia, lub dodać do koktajlu :)
2. Dodać ksylitol i miksować aż uzyskamy sztywną pianę.
Cały czas zastanawiam się, czy nie spróbować przez miesiąc jeść wyłącznie dań kuchni wegańskiej, ale trochę się obawiam, że nie starczy mi pomysłów. Narazie więc zbieram przepisy i te gofry dołączają do kolekcji ;)
Witajcie!
Dziś bez zbędnej gadaniny i wstępu, przedstawiam kolejną genialną zupę mojej mamy. Tym razem Polewka szpinakowa z soczewicą :) Nadaje się równie dobrze na drugie danie, bo jest sycąca i gęsta. Co kto lubi! Polecam i zapraszam!
1. Do garnka wlać litr wody i doprowadzić do wrzenia 2. Wlać oliwę i wsypać kminek.
3. Na patelni zeszklić na oleju (z pestek winogron) cebulę i czosnek i dodać do wody.
4. Dodać laur i pieprz.
5. Wrzucić soczewicę i gotować do miękkości.
6. Dolać zimnej wody, aby było jej ok 2cm ponad ugotowaną soczewicę.
7. Osolić.
8. Dodać zieleninę (szpinak, koperek/pietruszka) i cytrynę, gotować ok 15min.
9. Wlać ocet, zamieszać.
Zupa jest gotowa!
Smacznego :)
//Karola
Witajcie!
Dziś uraczę Was ponownie genialnym deserem rodem z Azji (tak mi się przynajmniej wydaje :D). Pokazałam Wam już jak zrobić ryż kokosowy z mango, teraz pokażę według mnie coś jeszcze lepszego - Mleczko kokosowe z bananem i liczi! Niebo w gębie, naprawdę! Dobre zarówno na ciepło jak i na zimno :)
Składniki (5 sporych porcji):
2 puszki mleka kokosowego
20g ksylitolu
ok 250g liczi lub po prostu jedna puszka
4-5 bananów
szczypta soli do dekoracji:
mięta
orzechy
1-2 pomarańcze (polecam!)
1. Zagotować mleko w rondelku (często mieszając), następnie dodać ksylitol i sól.
2. Gotować ok 15-20min tak, by lekko zgęstniało.
3. Pokroić liczi i banany i dodać do gotującego się mleka.
4. Przełożyć deser do salaterek, udekorować obranymi pomarańczami, orzechami i miętą.
5. Podawać na ciepło, lub na zimno (chłodzić w lodówce).
Witajcie. Dziś mam dla Was niedawno odkrytą przez nas propozycję na śniadanie :) Jest tojaglana owsianka według pięciu przemian, którą znalazłyśmy w książce Beaty Pawlikowskiej "Moje zdrowe przepisy" (polecam!), oczywiście lekko zmodyfikowałyśmy przepis, ze względu na posiadane i nie posiadane składniki :) Na talerzu wygląda trochę jak obiad, a konkretnie jak kasza curry z warzywami :D Ale jest naprawdę pyszna, zdrowa i odpowiednio słodziutka :) Zaczęła się szkoła a i rok akademicki już niedługo, warto już zbierać zdrowe inspiracje śniadaniowe :)
Składniki (na dwie porcje):
2 łyżki kaszy jaglanej
6 łyżek płatków owsianych
2 łyżki siemienia lnianego
2 truskawki/2 plastry pomarańczy/3 morele (ważne, żeby był to owoc z przemiany kwaśnej)
2 łyżki rodzynek
4 suszone daktyle
2 suszone figi
2 czubate łyżki pestek słonecznika 2 czubate łyżki pestek dyni
2 goździki
odrobina imbiru (na czubek łyżeczki)
0,5 łyżeczki cynamonu
0,5 łyżeczki kurkumy
1. Zagotować trochę wody w małym garnku (około pół szklanki)
2. Dodać opłukaną kaszę jaglaną, siemię lniane i cynamon, chwilę gotować.
3. Dodać goździki, imbir, płatki owsiane, chwilę gotować.
4. Dolać trochę zimnej wody i dalej gotować.
5. Dodać truskawki/pomarańczę.
6. Dodać kurkumę i dolać gorącej wody, gotować.
7. Dodać daktyle i figi (pocięte w paski), rodzynki, nasiona dyni i słoneczniki
8.Wymieszać, gotować bez przykrycia aż całość zgęstnieje i wchłonie wodę.
Oto przed państwem kolejna zupa nadająca się idealnie do zjedzenia na zimno w upał! Choć oczywiście na ciepło też jest przepyszna. Kolejna wariacja mojej mamy, bazująca na zasadach kuchni pięciu przemian. Naprawdę przepyszna Pomidorowa z kalafiorem! Wiem, że lista składników jest nieco odstraszająca przez swoją długość, jednak większość stanowią przyprawy :) Nie ma co się zniechęcać tym bardziej, że zupa jest świetna!
1. Rozgrzać garnek. 2. Do garnka wlać na dno trochę oleju/oliwy. Kto je masło, niech doda też odrobinę masła, żeby się rozpuściło. Na to nasypać odrobinę kminku.
3. Dodać posiekaną cebulę, ewentualnie czosnek.
4. Wlać zimną wodę i dodać około łyżeczkę soli.
5. Wrzucić pomidory/sok pomidorowy/przecier, doprawić estragonem i melisą i świeżym koperkiem.
6. Dodać suszony koperek (jeśli wcześniej nie dodaliśmy świeżego), lubczyk, kurkumę, tymianek.
7. Dodać pokrojone lub starte marchewki i pietruszki.
8. Wrzucić kalafior podzielony na różyczki i przyprawy: bazylię, imbir, kolendrę, pieprz, zielę, curry i ewentualnie paprykę ostrą/chilli
9. Dodać seler
10. W razie potrzeby dolać zimnej wody i dosolić.
11. Dodać śmietanę/jogurt, sok z cytryny, zieleninę
Zupa gotowa :) Przed podaniem polecam posypać pestkami dyni lub słonecznika.
Witajcie!
Całkiem niedawno w jednym czasie zarówno w lidlu jak i w biedronce można było tanio zakupić składniki typowe dla kuchni azjatyckiej. Skorzystałam z okazji i zakupiłam ogromne (o taaak) ilości mleka kokosowego. Postawiłam na desery i znalazłam dwa świetne przepisy. Dziś podzielę się jednym z nich, a będzie to ryż kokosowy z mango. Podeszłam do tego przepisu z ogromną rezerwą, ale po zjedzeniu mogę z czystym sumieniem polecić! Oczywiście wprowadziłam pewne niewielkie modyfikacje :) Smak nietypowy, słodki, przepyszny, sam deser jest dosyć sycący. Prezentuję proporcje na 4 salaterki. ;)
Składniki:
ok 0,5 puszki mleka kokosowego
1,5-2cm kawałek świeżego imbiru
0,5 łyżki ksylitolu
2 saszetki ryżu jaśminowego (200g)
łyżka wiórków kokosowych
1 mango (lub inne ulubione owoce, wiadomo :))
szczypta soli
ewentualnie do dekoracji: orzechy/sezam/listki mięty
1. Zagotować mleczko kokosowe z pokrojonym na drobno imbirem, ksylitolem i solą.
2. Zagotować wodę i wrzucić do niej ryż, gotować pod przykryciem ok. 15min.
3. Wymieszać ryż z gotującym się mlekiem i odstawić do ostygnięcia.
4. Wiórki kokosowe uprażyć na suchej patelni i wymieszać z ryżem.
5. Obrać i pokroić mango, mniej więcej połowę włożyć do salaterek i przykryć schłodzonym ryżem.
6. Resztę mango ułożyć na wierzchu, ewentualnie udekorować miętą / sezamem / orzechami
Wypróbujcie koniecznie! Sam ryż jest na tyle smaczny, że jest deserem samym w sobie, w sumie nie ma znaczenia jakie dodacie owoce - dodajcie swoje ulubione! My jeszcze skusiliśmy się na zjedzenie jeszcze lekko ciepłego ryżu z lodami, to połączenie też szczerze polecam! :) pozdrawiaaam!
//Karola
Co to się dzieje! Pogoda jak na Bałkanach, skwar, upał, żar leje się z nieba. Dla mnie osobiście jest to nie do wytrzymania, a bo zimnolubna jestem i już. W domu na szczęście panuje przyjemna temperatura :) Nie wiem czy macie podobnie, ale ja w taką pogodę nie mam zbyt wielkich chęci do jedzenia. Poza tym ciepły posiłek w taki gorąc tylko pogarsza samopoczucie (przynajmniej mi). Na ratunek nadchodzi super zupa - znakomita na zimno (ale na ciepło również!) ogórkowa ze świeżych ogórków. Przepis jest wykonany zgodnie z zasadami kuchni pięciu przemian, zatem kolejność dodawania składników jest tu dość ważna! :)
Składniki: 3 duże świeże ogórki
3 marchewki
2 pietruszki
5 średniej wielkości ziemniaków
cebula
2-3 ząbki czosnku
pęczek pietruszki
2 listki laurowe
1 łyżeczka kminku mielonego
1 łycha lubczyku
kopiata łyżka koperku siekanego
łyżeczka majeranku
0,5 łyżeczki pieprzu
3 ziarenka ziela angielskiego
1,5 łyżeczki curry łagodnego
1 łyżeczka soli
opcjonalnie: sok z cytryny, pieprz cayenne
1. Gotujemy mniej więcej 3l wrzątku
2. Dodajemy 1-2 listki laurowe
3. Ścieramy na tarce 3 marchewki i 2 pietruszki, dodajemy do wrzątku
4. Dodajemy 1 łyżeczkę kminku mielonego
5. Kroimy (średniej wielkości) cebulę w grubą kostkę i dodajemy
6. Siekamy 2-3 ząbki czosnku i dodajemy.
7. Dodajemy pęczek pietruszki (posiekany) następnie kopiatą łyżkę koperku siekanego
8. Dodajemy 1 łyżeczkę majeranku następnie łyżkę lubczyku 9. Obieramy i kroimy w kostkę 5 (średniej wielkości) ziemniaków
10. Dodajemy 0,5 łyżeczki pieprzu, następnie 3 ziarenka ziela angielskiego oraz 1,5 łyżeczki łagodnego curry
11. Dodajemy 1 łyżeczkę soli, w tym momencie możemy również dolać zimną wodę
12. Na koniec dodajemy 3 duże ogórki (świeże) starte na tarce lub pokrojone w kostkę
Opcjonalnie możemy dodać odrobinę soku z cytryny i doprawić pieprzem cayenne :) Polecam też spróbować zabielić zupę gęstym jogurtem naturalnym.
Cześć! Dawno nic się tu nie pojawiło, ale chyba nikogo to nie dziwi - jesteśmy studentkami, więc ostatnie tygodnie mijały nam pod hasłem 'sesja'. Mnie osobiście moja dosyć mocno poturbowała, ale i pod pewnymi względami pozytywnie zaskoczyła. No i muszę się przyznać - jeszcze nie mam jej całkowicie za sobą. Ale nie przeszkadza mi to już w dodaniu jakiejś nowości na bloga ;)
Przepis, który dziś przedstawię zawdzięczam mojej Cioci, która ową pastę przygotowała, kiedy mieliśmy okazję u niej gościć podczas przerwy świątecznej w grudniu. Po powrocie do domu spróbowałyśmy z mamą wykonać pastę same a dziś postanowiłam zachęcić do tego również Was :) /Karola
Składniki:
150g ugotowanej ciecierzycy (czyli przed ugotowaniem około 75g)
ok 5 małych suszonych pomidorów
1-2 ząbki czosnku
oliwa
1. Pokroić czosnek i pomidory na małe kawałki.
2. Wszystko razem zblendować na gładką (w miarę) masę.
Ot, cała filozofia ;)
Nadaje się do chleba, grzanek, naleśników, placuszków owsianych lub innych, a nawet do wyjadania łyżeczką ( <3 )
Śnieg za oknem, w kominku się pali, a w kuchni pachnie dynią. A ja przedstawiam Wam kolejną zupę, mój faworyt! Wszystko w niej jest fajne - smak, zapach, konsystencja i kolor. Spróbujcie, nie pożałujecie ;)
Zupa krem z dyni!
Składniki:
ok 350g mrożonej dyni (oczywiście może być też świeża :))
Późna jesień, wczesna zima. Wilgotno, chłodny wiatr... Brrr! Ale w kuchni cudownie pachnie zupą. Krzepi, rozgrzewa, poprawia humor ;) A jak smakuje? Wyśmienicie oczywiście! Zapowiadam szybką serię zupową (mam do dodania 5 przepisów!). Dziś z racji, że czeka nas Wigilia -barszcz czerwony! W tajemnicy powiem Wam, że nigdy go nie lubiłam, ale w tym roku zdecydowaliśmy, że zagości u nas na wigilijnym stole :) Co więcej, nie smakuje jak klasyczny znany Wam barszcz, dlatego spróbujcie koniecznie!
Składniki:
ok 1,5-2l wrzątku
0,5l kwasu z buraków
5-6 buraków
1 kapelusz suszonego grzybka
kawałek świeżego imbiru
kopiata łycha suszu warzywnego
2 łyżki soku z cytryny (można go zastąpić kwasem z kiszonej kapusty lub ogórków albo oczywiście sokiem z limonki) przyprawy:
2 ziarenka ziela angielskiego
0,5 łyżeczki lubczyku
0,5 łyżeczki tymianku
1 liść laurowy
1 łyżka majeranku
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka rozmarynu
1 goździk
1 łyżeczka estragonu
szczypta mielonego kardamonu
szczypta pieprzu
szczypta soli
Podkreślam, że kolejność dodawania składników i przypraw jest nieprzypadkowa (na tym opiera się kuchnia według pięciu przemian ;)). Po każdym punkcie najlepiej odczekać parę (1,5-2) minut zanim przejdzie się do następnego :)
1. Zagotować wodę, dodać lubczyk, liść laurowy, majeranek i tymianek.
2. Następnie dodać susz warzywny (można oczywiście zrobić wywar ze świeżych warzyw - np. marchew, por, seler, cebula, pietruszka), grzybka i buraki.
3. Potem dodać ziele angielskie, kardamon, pieprz, czosnek, imbir, rozmaryn i goździk, a także sól i estragon.
4. Gotować co najmniej 3h pod przykryciem, po tym czasie odcedzić.
5. Dodać kwas z buraków, sok z cytryny, podgrzać ale nie przykrywać, gotować jeszcze przez chwilę.
Polecam jeść z krokietami, drobną fasolką, paluszkami, ciecierzycą, krakersami lub tradycyjnie z uszkami :)
Smacznego! :)
Korzystając z okazji, chciałam życzyć wszystkim czytelnikom i gościom wspaniałych świąt, suto zastawionych stołów i wiele szczęścia i radości w nowym roku :) Dołączam jeden z moich ulubionych utworów świątecznych! :)
Witajcie :) Siedziałam dziś od rana w domu i zdecydowałam, że czas na nowy post, bo dawno już się żaden nie pojawił. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że nie mam o czym napisać. Nie mogłam znaleźć żadnych zdjęć potraw, których przepis miałabym ochotę dzisiaj tu wstawić, nie chciałam sklecać też dzisiaj żadnego pseudonaukowego tekstu na temat diety, a o treningu też nie bardzo mam co napisać, bo z tym czekam do października. Z powodu braku pomysłu na jakąkolwiek treść, szybko zrezygnowałam z dzisiejszego blogowania, trudno! Weszłam na facebooka, a tu pojawił mi się link do przepisu na owsiane praliny z awokado na blogu, który od niedawna śledzę. Wchodzę, czytam, myślę: 'awokado mam, płatki, kakao, miód też, rodzynki zastąpię daktylami, ROBIĘ'. Nieopatrznie najpierw namoczyłam daktyle, a potem po kilku minutach dopiero przekroiłam awokado i niestety KLOPS. Było już przejrzałe - jak ja tego nie cierpię... No i co tu zrobić? Daktyle już się moczą, ochota na pralinki cały czas tak samo mocna... Wzięłam się za szukanie innego przepisu w internecie, ale niestety nie znalazłam żadnego, który by mi przypasował. Postanowiłam sama pokombinować. I oto wyszły z tego moje własne praliny owsiane z daktylami. To jakiś cud, bo moim zdaniem są idealne. :) Przepyszne, słodziutkie, zdrowe, łatwe w wykonaniu i tylko fakt, że szybko znikają można uznać za ich wadę :D No i przez kompletny przypadek znalazł się pomysł na dzisiejszy wpis! Korzystam więc i spieszę się podzielić przepisem na te małe cudeńka.
Składniki:
120-130g daktyli
100g płatków owsianych (zwykłych/górskich byle nie błyskawicznych)
30g pestek słonecznika
30g odżywki białkowej (czekoladowej, można zastąpić mlekiem w proszku)
20g kakao prawdziwego
3,5 płaskich łyżek miodu
1. Do malaksera (można też próbować ręcznie) wsypać płatki owsiane i chwilę blendować, żeby je trochę rozdrobnić, ale nie na proszek
2. Do płatków dodajemy kakao, odżywkę, pestki, daktyle i miód i blendujemy już wszystko razem.
3. Z powstałej masy lepimy kuleczki. Jeśli konsystencja nie będzie na to pozwalała polecam dodać trochę miodu.
Ja ulepiłam 30 kuleczek*, ale ilość zależy od rozmiarów. Moje nie są za duże, ale też nie przesadnie malutkie.
4. ZJEŚĆ! Ewentualnie się z kimś podzielić :)
*30 kuleczek, każda to około 35kcal, 1,2g B, 0,7g T, 6,2g W