Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 października 2014

Sałatka krabowa


Witajcie kochani!

Dzisiaj mam dla Was bardzo łatwy przepis na sałatkę krabową. Pierwszy raz miałam okazje ją spróbować dzięki mojej kochanej mamusi :) Tym razem postanowiłam zrobić ją sama i lekko podrasować, że się tak wyrażę ;) Sałatka jest idealna na śniadanie jak i kolacje :) W przepisie jest majonez, jednak zawsze można zrobić wersje bardziej dietetyczną i go pominąć, dodając po prostu więcej jogurtu :) Osobiście, jak widać na zdjęciu, do sałatki zrobiłam tosty, ale równie dobrze można ją zjeść z kromką razowego chleba :)
W takim razie nie przedłużam i dajcie znać, czy Wam smakowało! / Mazia

SKŁADNIKI:

Opakowanie paluszków karbowych (16 sztuk)
100 g makaronu w kształcie ryżu
kukurydza z puszki
1 ogórek
4 jajka
2 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu greckiego
sól, pieprz


1. Makaron ugotować w osolonej wodzie.
2. Ugotować jajka na twardo.
3.Paluszki krabowe pokroić w plasterki.
4. Ugotowane jajka i ogórka pokroić w kostkę.
5. Do miski wsypać ugotowany makaron, dodać pokrojone paluszki krabowe, jajko i ogórek. Całość wymieszać.
6. W oddzielnej misce wymieszać majonez i jogurt.
7. "Sos" dodać do sałatki, przyprawić solą i pieprzem wg uznania i wymieszać.
8. Dla lepszego smaku  wstawić sałatkę do lodówki, aby makaron nie był ciepły i pozostawić najlepiej na noc.
Smacznego! :)




niedziela, 17 sierpnia 2014

Sposób na letnią sałatkę

 Czasem dni są tak upalne, że na ciepłe dania zwyczajnie nie mamy ochoty. Na szczęście sezon w pełni, sklepowe półki pełne świeżych warzyw, więc z pomocą nadciąga sałatka! W sałatkach fajne jest to, że nierzadko, gdy brakuje nam jakiegoś składnika, nie musimy podążać ściśle za przepisem lecz możemy się jakoś bez niego obejść, a sałatka nadal jest pyszna. Ponadto łatwo samodzielnie skomponować sałatkę z produktów, które akurat znajdują się w naszej lodówce. Najlepszym tego przykładem jest moja mama, która w ciągu ostatnich dni wymyśliła dwie fajne kompozycje, bazując jedynie na tym, co już mieliśmy "na stanie". Ja więc spieszę tutaj wstawić przepisy, po pierwsze po to, by się podzielić, a po drugie, aby i mnie nie zaginęły :)



Sałatka I z krewetkami

Składniki: 
Połowa lodowej sałaty
3 małe pomidory
paczka małych krewetek koktajlowych
8-10 zielonych oliwek śliwkowych (dużych, wielkości śliwki)
1-2 ząbki czosnku

 Sposób na tę sałatkę jest śmieszny - nie róbcie jej zbyt starannie :) Nie odsączajcie oliwek z zalewy, ani krewetek z oliwy, w której je poddusicie. Dzięki temu samoistnie wytworzy się fajny sos sałatkowy. Prawdziwa sałatka w sosie własnym :D Jedynie pamiętajcie o wymyciu i rozdrobnieniu sałaty, i pokrojeniu składników na łatwe do zjedzenia kawałeczki.




Sałatka II z gruszką


Składniki: 
Połowa lodowej sałaty
garść lub dwie czarnych oliwek (w zależności od upodobań)
jeden średni pomidor
garść orzechów ziemnych (nie prażonych i nie solonych)
jedna duża i soczysta gruszka
ocet balsamiczny

 Sałatę myjemy i rozdrabniamy, gruszkę kroimy w kostkę i skrapiamy octem, po czym odstawiamy na moment, siekamy resztę składników i na koniec wszystko mieszamy :)


Podane sałatki najlepiej spróbować od razu po przygotowaniu, oraz zostawić na jakiś czas, żeby smaki się przeniknęły (przeżarły) i wtedy zjeść ;) Po prostu trzeba sprawdzić, która wersja nam bardziej odpowiada. Polecam podawać sałatkę z razowymi, cieplutkimi grzankami.
Życzę smacznego i miłej reszty niedzieli! :)


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Sałatka na babski wieczór

 Witam po chwilowej przerwie :) Wakacje pełną parą, wyjazd za wyjazdem, ale wreszcie łapię oddech i mam czas coś tu naskrobać.

 Tytuł posta jest może nie do końca trafny - sałatka, którą przedstawię nadaje się nie tylko na babski wieczór. Można ją zjeść na śniadanie, podwieczorek, kolację, no i niekoniecznie z koleżanką, bo przecież można też samodzielnie, albo z drugą połówką, albo z mamą :) Jednak nazwałam posta jak nazwałam, gdyż zdjęcia pochodzą z babskiego wieczoru z moją przyjaciółką, który miał miejsce dość dawno temu (parę tygodni ;)). Nie często mam czas na takie spotkania niestety, no i nie mam zbytnio zdolności do pielęgnowania znajomości, choć bardzo się staram. Ludzie, którzy mnie znają potwierdziliby na pewno, że nie łatwo jest się ze mną umówić :) Kiedy spotkałyśmy się z Nadią, chciałyśmy uniknąć jedzenia chipsów i picia coli, stąd pomysł na sałatkę :) Szybkie zakupy w Lidlu i powstała pyszna kolacyjka.






Składniki:
 Roszponka lub mieszanka sałat
 Oliwki
 Ser typu feta
 pomidorki koktajlowe
 czerwona cebulka
 oliwa z oliwek lub ocet balsamiczny
 ciabatta lub inne pieczywo jako dodatek
         *pogrubione zostały składniki, które wybrałyśmy my ;)

 Roszponkę (sałatę) wystarczy przepłukać. Oliwki, ser, cebulkę i pomidorki posiekać i wymieszać to wszystko razem, następnie polać octem/oliwą. Ciabattę podgrzać w piekarniku i posmarować masełkiem lub polać oliwą ;) Oczywiście składnikami można dowolnie operować. Nadia nie lubi pomidorów, więc w jej miseczce ich zabrakło, ktoś inny mógłby nie przepadać za oliwkami, więc po co miałby je dodawać? :)
 Co jest (poza walorami smakowymi i zdrowotnymi) super w tej sałatce? Robi się ją szybko! A najfajniej jest zrobić ją razem :) wypróbujcie! :)