Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2015

Makaron z cukinii z pastą awokado i prażonym słonecznikiem

Witajcie kochani! W kuchni najbardziej lubię to, że można eksperymentować. W dobie dzisiejszego wieku mamy do dyspozycji tyle przeróżnych produktów i smaków, dzięki czemu możemy tworzyć swoje zwariowane kreacje. Dzisiaj mam zaszczyt zaprezentować Wam jedno z moich małych wariacji w kuchni ;) Jako, że ostatni tydzień był dla mnie pełen wyłącznie warzyw i owoców, z racji, że postanowiłam zastosować detox, w mojej głowie, a później na talerzu powstało to maleńkie cudo. Otóż przedstawiam Wam przepis na makaron z cukinii z pastą awokado oraz prażonym słonecznikiem! Propozycja na śniadanie, podwieczorek, kolacje, bądź nawet lekki obiad ;) Podam również przepis na paste z awokado, abyście nie musieli gdzie indziej tego szukać. // Mazia



Składniki(na jedną porcję, pasty z awokado wystarczy na dwie albo nawet i trzy):

cukinia
awokado
3 ząbki czosnku
łyżka oliwy
garść słonecznika
sól


1. Najpierw robimy paste z awokado: awokado obieramy, wyjmujemy pestkę, a miąższ wyciągamy za pomocą łyżeczki, który następnie rozcieramy widelcem. Do niego dodajemy czosnek przeciśnięty przez prase bądź pokrojony w drobną kostkę, oliwę. Wszystko mieszamy i doprawiamy solą.
2. Cukinie obieramy obieraczką, a następnie tak samo obieraczką robimy z cukinii paski jak na makaron. Pokrojoną cukinie wrzucamy do wrzątku na dosłownie 4 minuty.
3. Słonecznik prażymy na patelni.
4. Na talerz nakładamy makaron z cukinii, paste awokado oraz słonecznik.

Enjoy!





piątek, 24 lipca 2015

Pasta (a` la hummus) z bobu i awokado

 Ale my się obijamy, masakra!
Wakacje uderzyły nam do głowy :) Pokornie prosimy o wybaczenie!

 Dziś zapraszam do zapoznania się z przepisem na (moim zdaniem) hit tego lata ;) Z okazji faktu, iż polubiłam bób (a nie przepadałam za nim zbytnio nigdy) zajadam się ostatnio pastą z bobu i awokado :) Przepis prosty, efekt przepyszny, idealny do kanapek ;)



 Składniki:
1-1,5 szklanki ugotowanego bobu (obranego ze skórki)
1 owoc awokado
1 ząbek czosnku
2 łyżki pasty sezamowej (tahini)
1/2 łyżeczki przyprawy garam-masala
sok z 1/2 cytryny
sól do smaku (u mnie dosłownie szczypta)



 Kiedy już wszystko mamy pod ręką, składniki wystarczy dokładnie zblendować :) Ja ze względu na wygodę robię to blenderem ręcznym (ponieważ kielichowy jest ogromy i ciężko byłoby z niego wydobyć pastę). Pastę należy przechowywać w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku, maksymalnie 7 dni (nie wiem czy ta informacja jest przydatna, bo podejrzewam, że pasta zniknie dużo szybciej :))



Kolejny wyjazd przede mną, co skutkuje opóźnieniami związanymi ze zmianą szaty graficznej bloga, ale w sierpniu mam nadzieję wreszcie to ogarnąć ;)
pozdrawiam!
//Karola







czwartek, 11 września 2014

Krem jaglany z awokado

 Jakoś tak mamy z mamą, że łapiemy pewne fazy. Była faza na owsiankę i robiłyśmy ją na miliony sposobów, była faza na wszelkiej maści placuszki, była faza na omlety... a teraz przyszła faza na (jak my to nazywamy) papki :) Może to z lenistwa, bo naprawdę rano nie chce nam się za bardzo gryźć, haha :) W ostatnim poście prezentowałam pudding owsiany, a teraz przyszedł czas na krem jaglany! Zastosowałyśmy proste zamiany: płatki owsiane zamieniłyśmy na kaszę jaglaną, banana na awokado, jogurt został :)


Składniki:
 Szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (3/4 szkl kaszy i 3x więcej wody)
 Połowa awokado
 1/2-3/4 dużego jogurtu naturalnego
 Łyżka kakao (lub karobu)
 Łyżka syropu klonowego (lub innego, dla dosłodzenia)




 Blendujemy wszystko na gładką masę, przelewamy do salaterek, dodajemy co lubimy (u nas pokrojona brzoskwinia, wiórki kokosowe i starta czekolada 90%) i proszę! Pyszny deser gotowy. Jest bardzo sycący i ma dużo bardziej kremową konsystencję niż pudding owsiany. Moim zdaniem nadaje się również jako śniadanie, ale to wszystko zależy od indywidualnych nawyków żywieniowych :) Również polecam ten krem jako dodatek do omleta, albo naleśników, spróbujcie!